Jak pewnie wiecie zostałam zmuszona do przeczytania "Skąpca" przez nasze "cudowne" ministerstwo oświaty i moją nauczycielkę od języka polskiego!!!
Lecz przejdźmy do właściwej recenzji...
Książka jest napisana w formie scenariusza, co przez dość długi czas mnie odstraszało. Po dłuższych namysłach postanowiłam przeczytać tą lekturę razem z audiobook'iem (siedziałam przed komputerem słuchając audiobook'a i śledząc tekst). I nie żałuję! Gdybym miała sama przeczytać te ponad sto stron prawdopodobnie bym tego nie zrobiła...
Ostatecznie książka mi się spodobała, nie wiem dlaczego... może bo sama ma w rodzinie kilku takich psów ogrodnika którzy sami nie zjedzą a drugiemu nie dadzą :D
Postaci były podobne lecz każda była inna i łatwo było je odróżnić nie tak jak w "Romeo i Julii" gdzie jedynymi postaciami które odróżniałam byli Romeo,Julia i piastunka... w "Skąpcu" każdą postać zapamiętałam dość dobrze.
Ocena końcowa - 6/10
Ilość podejść do książki - 1
Przyjemność z
Czas
Czas spędzony nad książką - 2 godziny

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz